To mała pamiątka ze szpitala, a tak naprawdę przypomnienie dla rodziców, żeby za rok nie zapomnieli o moich urodzinach. Prezenty proszę!
A to moja mamusia, która się zastanawia, zamiast mnie po prostu przebrać bo coś właśnie zrobiłem...

A to jestem cały ja. Fajny jestem, nie?
No i dla kompletu też mój tata. Jakie on ma fajne okulary!

Nie wiem, czy wiecie, ale od małego lubię się opalać. Nauczyli mnie tego w szpitalu.
A rodzice znów nawalili - coś im się pomyliło i kupili łóżeczko dla jakiegoś wielkoluda. A przecież mówiłem, że jestem jeszcze malutki...

Ale w domu i tak jest lepiej niż w szpitalu - tu jest przynajmniej kolorowo,

i mam chociaż swoje maskotki!
